W wakacje wracałam sama autobusem i koło mnie usiadła dziewczyna. Zwykła i bardzo miła. Zaczęłyśmy rozmawiać i mimo dość sporej różnicy wieku nawiązałyśmy kontakt. Powiedziała mi właśnie, że miała anoreksje gdy była nastolatką i o mały włos nie zmarła. Od tej pory jest inną osobą i zmieniła się nie do poznania. Temat tego postu 'anoreksja-śmierć czy pomoc?'. Ta choroba to nie grypa! I niech każda głodząca dziewczyna wbije do siebie raz na zawsze do głowy. Nie pomoże Wam w niczym nie jedzenie przez tydzień, miesiąc i udawanie, że wszystko jest w porządku. Stworzycie z siebie potwora i albo znajdziecie się głęboko pod ziemią, albo wyzdrowiejecie i stanie się kimś innym. Dlatego proszę nie myślcie źle o sobie, każda z Was jest wyjątkowa i ma rodzinę oraz przyjaciół, którzy ją kochają.
Naprawdę chcecie wyglądać jak ona? ;_;
Lepiej mieć kilka kilogramów nadwagi i nie mieć problemów z jedzeniem, niż wyglądać jak najchudsza kobieta świata, która mnie osobiście przeraża :c
I na przykładzie tego małego jabłuszka można stwierdzić, że ładniejsze jest całe ciało niż ten biedny ogryzek :33
Wasza Lexi

